„Na Szlaku” (1/2)

Na Szlaku

PIĘKNE I DZIWNE NAZWY ZACHODNIEJ
CZĘŚCI KOTLINY KAMIENNOGÓRSKIEJ

Zapomniany mezoregion Sudetów Zachodnich czy raczej łamigłówka? Nietypowy tytuł sygnalizuje problemy. Co do samej kotliny nie ma żadnych zastrzeżeń. Jest to trzecia po kotlinach Kłodzkiej i Jeleniogórskiej kotlina śródgórska Sudetów. Problemem jest jej makroregionalne umiejscowienie. Ciągnie się to od 1949 r., kiedy ukazało się znane już Rozporządzenie Ministra AP z 28. maja przywracające i ustalające polskie nazwy w Sudetach. Na ogół geografowie nie chcą pamiętać, że ten akt prawny ustalał pierwszy geograficzny podział Sudetów, z litery prawa, obowiązujący do chwili obecnej, bowiem rozporządzenie nigdy nie zostało uchylone. Tylko w 1950 r. poprawiono w nim trzynaście nazw. Wymieniony akt prawny powoływał w Sudetach Zachodnich na lewym brzegu Bobru dziesiątą z kolei krainę geograficzną o nazwie „Brama Lubawska”. W jej skład zaliczono obszar pomiędzy Grzbietem Lasockim i Przełęczą Lubawską a Rudawami Janowickimi i Kotliną Marciszowską na północy oraz Górami Kruczymi na wschodzie. W 1968 r. W. Walczak, ustalając nowy podział Sudetów, określił pojęcie Kotliny Kamiennogórskiej jako mezoregionu, w ramach którego umieścił: Obniżenie Leska i Kamiennej Góry (pisownia oryginalna!), Bramę Lubawską, Kotlinę Krzeszowską, Góry Krucze i Zawory. Jest to o tyle interesujące, że w pierwszym rozdziale swojej pracy autor wyraźnie stwierdził, że Góry Krucze wchodzą w skład Gór Kamiennych, a Zawory zaliczył do Gór Stołowych. Góry Lisie Walczak kontrowersyjnie umieścił w Obniżeniu Lesku i Kamiennej Góry.

Jednak Walczak nie był pierwszym, który zauważył Kotlinę Kamiennogórską. Trzy lata wcześniej zrobił to T. Steć w swoim przewodniku „Sudety Zachodnie”, traktując ją jednak synonimicznie z Bramą Lubawską. Najbardziej dyskusyjnym w podziale Walczaka jest zaliczenie Kotliny Kamiennogórskiej w całości do Sudetów Środkowych. W ten sposób granica obu makroregionów sudeckich stała się mało wyrazista i słabo czytelna w terenie, gdyż przypomina bardziej rubież niż linię graniczną. Dlatego w tym artykule granicę Sudetów Zachodnich ze Środkowymi wykreślam od Przeł. Lubawskiej wzdłuż potoku Czarnuszki do Bobru, a następnie z nurtem rzeki przez Lubawkę, Kamienną Górę i Marciszów, aż do ujścia Zakrętej. Po stronie Sudetów Zachodnich pozostaje zachodnia część Kotliny Kamiennogórskiej z mikroregionami: Obniżeniem Lubawskim, Wzgórzami Lubawskimi, Obniżeniem Kamiennogórskim i Górami Lisimi. Przy okazji muszę zauważyć, iż wielkość mikroregionu jest wprost proporcjonalna do wielkości mezoregionu, co oznacza, że nie można porównywać wielkości mikroregionów z różnych mezoregionów.

Fragment gór pomiędzy dolinami: Świdnika, Złotnej, Białki, Bachorzyny i Bobru, rozwinięty na kierunku NW-SE i odcięty siodłem Kowarskiego Rozdroża od Lasockiego Grzbietu, zaliczyłem do Wzgórz Lubawskich, ponieważ został wcześniej pominięty w odcinkach karkonoskim i rudawskim. KUNM i Steć zaliczyli go do Grzbietu Lasockiego, a z mapy stanowiącej załącznik do pracy W. Walczaka „Sudety” wynika, że autor zaliczał go do Rudaw Janowickich. Fragment ten nosił niemiecką nazwę Dittersbacher Forst, tj. Ogorzelecki Las. Najwyższym szczytem jest tu Koszuta (827 m), a najniższe wzniesienie (ponad 550 m), wznosi się nad dolnym krańcem Miszkowic, poza Szewską Drogą (Schusterstrasse), a przed zbiornikiem retencyjnym w Bukówce. Tak zakreślony obszar jest przedmiotem mojego terenowo-nazewniczego zainteresowania w tym tekście. Po raz pierwszy mezoregion został pokazany w całości na ‘steciówce’ w 1956 r., chociaż bez nazw Brama Lubawska czy Kotlina Kamiennogórska. Mapa ta prezentuje jeden hydronim (Bóbr) i jedenaście oronimów: Góry Lisie, Skowroniec, Łysunię, Świerczynę, Zadzierną, Chełmczyk, Zameczek, Zieloną Skałę, Pliszkę, Koszutę i Stankową. Na pierwszym wydaniu mapy „Karkonosze” PPWK w 1958 r. pojawił się mały fragment zachodniej części Kotliny do linii: Szczepanów, Chełmczyk, Łysunia. Steć dodał dwie grupy skalne: Spękane Skały i Gęślik, oraz nowy hydronim: Świdnik. Na tej samej mapie (1964), będącej załącznikiem do steciowego przewodnika ‘Sudety Zachodnie’ mamy już dodatkowo: skałki Wierzbiak, oraz pięć hydronimów: Białka, Bachorzyna, Złotna, Opawa, Ostrężnik. Do chwili obecnej nie posiadamy mapy turystycznej Kotliny Kamiennogórskiej, mimo że od 1967 r. wschodnia jej część znalazła się na mapie ‘Góry Wałbrzyskie’ PPWK. Aktualnie najlepszą mapą turystyczną jest opracowanie Wydawnictwa PLAN z 2001 r. „Okolice Lubawki” w skali 1:40.000. Przed-stawia ona południową część Kotliny odciętą linią Radomil-Janiszów-Czadrów.

Wspominane już Rozporządzenie z 1949 r. nadawało 22 polskie nazwy obiektom położonym w Bramie Lubawskiej w zachodniej części Kotliny Kamiennogórskiej. Stanowiło to 1,83% nowego polskiego nazewnictwa Sudetów. Ponieważ zajmuję się połową mezoregionu, również listy pięknych i dziwnych nazw muszą być skrócone do pięciu. Do kilku urzędowych nazw Rozporządzenia muszę zgłosić zastrzeżenie: CIECIORKI – Buschberg – Kierzowa, ŁYSEK – Zipfel-B. – Konieczka, ŁYSUNIA – Mühl-B. – Mlinowa, SZCZEPANOWSKI GRZBIET – Ziegen-Rücken – Kozia Chrzepta, ŚWIERCZYNA – Buch-B. – Buczyna, ZADZIERNA – Scharten-B. – Szczerba.

Zaczynam od końca, ponieważ właśnie na Zadzierną powinna być przeniesiona sławetna Szczerba z Gór Bystrzyckich, gdyż niemieckie ‘scharte’ znaczy dokładnie: ‘szczerba’, a nie zadra, czyli drzazga. Trudno komentować maniery KUNM, która nie widziała różnicy pomiędzy świerkiem a bukiem (Buch-B.). Nazwę Kozie Chrzepty znamy z Księgi Henrykowskiej, ale jej opracowanie wydał R. Grodecki dopiero w 1949 r. Może dlatego KUNM pominęła tą przepiękną śląską nazwę nadając pospolitą nazwę odmiejscową Szczepanowskiemu Grzbietowi? Staropolska ‘konieczka’ bardzo trafnie oddaje sens niemieckiej nazwy Zipfel-B. (koniuszek, róg, cypel), również pospolitą Mühl-Berg można przetłumaczyć nietypowo od stp. ‘mlin’ – młyn. Nie podejmuję się wyjaśnić, czemu obie góry KUNM uznała za… łyse! Cieciorka to samica cietrzewia (Lyrurus tetrix), spieszczenie od stp. ‘ciecierza’, cieciora. (A. Bańkowski, ESJP). Cie-ciorką (Coronilla), jest również nazywana ciecierzyca, roślina zielna z rodziny motylkowatych. KUNM ustaliła tylko tą jedną nazwę jako urzędową Cieciorkę w Sudetach Zachodnich. A jednak cieciorki pilnie rozbiegły się po całym makroregionie, co znaczy, iż nazwa przypadła do autorskich gustów.

Czy nie za bardzo? Tymczasem nazwa niemiecka nawiązywała do kierzu (busch), co również jest specjalnością sudecką, a nawet śląską. Cieciorki nie gardzą i kierzem, lecz wpierw ten kierz musi zaistnieć. Stąd „Kierzowa” jako nazwa prowieniencji florystycznej utworzona formantem ‘-owa’ od apelatywu kierz.

Omawianą część mezoregionu odwadnia Bóbr ze swoimi urzędowymi dopływami: Zadna, Ostrężnik, Opawa, Srebrnik, Złotna, Nidka, Biały Strumień, Bachorzyna, Czarnuszka, Raba, Świdnik, Białka, Żywi-ca, Bystrek i Sierniawa. Tylko Czarnuszka z Rabą i Nidka uchodzą na prawym brzegu Bobru. Pozostałe dopływy są lewobrzeżne. Trzy hydronimy omówiłem w dalszej części tekstu, zwracam jednak uwagę, że KUNM ponownie przeniosła w góry ‘strumień’, nazwę typowo nizinną, dla potoku o niemieckiej nazwie Weiss Grund (Biały Potok?). Najbardziej niejasna jest nazwa Sierniawa. W obecnych granicach Polski nie ma miejscowości o takiej nazwie. Sierniawa jest nazwą przeniesioną z Wołynia na Ukrainie, gdzie w diecezji łuckiej, dekanacie Równe i parafii Aleksandria, taka wieś istnieje. Nazwa ma prawdopodobnie pochodzenie odosobowe od imienia: Siernia, Sieran. Po co były potrzebne KUNM takie zawiłości?

Przechodząc do omówienia obu wykazów nazw przypomnę, iż cyfry przy nazwie oznaczają numer strony, na której należy odszukać hasło w t. 8 Słownika Geografii Turystycznej Sudetów. Zaczynam od nazw pięknych:

Bachorzyna – 50

Białka – 54

Chełmczyk – 67

Czarne Toczyska – 88

Góry Lisie – 107

  • BACHORZYNA to lewy dopływ Bobru, wpadający do zbiornika retencyjnego w Bukówce, a wypływający we Wzgórzach Lubawskich w górnej części Paczyna na skraju Ogorzeleckiego Lasu. W Polsce mamy kilka podobnych nazw miejscowych: Bachorce i Bachorze w Bydgoskiem, Bachorza w Siedleckiem, Bachorzewo we Włocławskiem oraz Bachórz i Bachórzec w Przemyskiem. Wbrew pozorom nazwa nie jest antroponimem i nie pochodzi od nazwy nieznośnego dziecka (bachor). Złudzenie powstało wskutek zastosowania przez KUNM formantu ‘-ina’ zamiast typowego dla polskiej hydronimii ‘-ica’. Formant ‘-ica’ tworzył w staropolszczyźnie nazwy deminutywne i potem ta funkcja zanikła. Dzisiaj występuje wyłącznie w nazwach zwierzęcych samic: lisica, lwica, kozica, słonica, niedźwiedzica itp. Podstawę słowotwórczą tej nazwy topograficznej stanowi apelatyw ‘bachorz’ (również: bachorza, bachorze), który jest nazwą mokradła. Problem tylko w tym, że Bachorzyna przez żadne mokradła nie płynie. KUNM po raz kolejny przesadziła w posługiwaniu się mapą. Potok nosił niemiecką nazwę Petzelsdorfer Grund Wasser (Woda Paczyńskiego Dołu). Ładna nazwa została źle wykorzystana. Bachorzyna posiada również oboczną ludową nazwę ’Dębica’, którą odnotował T. Steć w 1960 r. na drugim wydaniu mapy ‘Karkonosze’ PPWK , c.d.n.

Źródło: Bieńkowski J., Piękne i dziwne nazwy…, w: Na Szlaku – miesięcznik turystyczno-krajoznawczy, Rok XXI, Nr e-7 (204), Lipiec 2007, s.3.

Facebook Comments

Comments are closed.