W ostatnim czasie w różnych miejscach m.in. sklepach, urzędach pojawiła się lista zbierająca podpisy pod poparciem społecznej inicjatywy przywrócenia ruchu pociągów na linii kolejowej Kamienna Góra – Ogorzelec. Sprawa jest dla mnie mocno intrygująca.
Po pierwsze dziwne jest to, że nie dotyczy ona reaktywacji całej linii z Kamiennej Góry do Jeleniej Góry, a wyłącznie do Ogorzelca. Przecież nie ma to żadnego sensu ekonomicznego, jeżeli weźmiemy pod uwagę kwestię turystyki czy komunikacji. Po drugie oficjalnie za zbieraniem podpisów nie kryje się żaden zarejestrowany podmiot, a według moich informacji jest to tzw. „inicjatywa obywatelska”.
Nie chcę straszyć mieszkańców, bo od zbierania podpisów do reaktywacji linii droga jest tak daleka, jak z Ziemi na Marsa, ale osobiście radzę zastanowić się przed jej pochopnym podpisaniem. Inwestycja miałaby cel chyba jedynie wówczas, gdyby linia kolejowa służyła załadunkowi kruszywa z pobliskiej kopalni. Wówczas przez środek miejscowości mielibyśmy dziennie kilkadziesiąt kursów ciężkich samochodów, co mnie osobiście przeraża. Dlatego warto się wpierw mocno zastanowić nad jej podpisaniem.
Dotychczasowe władze Kopalni podczas spotkań z przedstawicielami tzw. „ciała doradczego mieszkańców” wykluczały możliwość powstania bocznicy załadunkowej na byłej stacji PKP. Być może nawet nic nie wiedzą o tej „obywatelskiej inicjatywie” miłośników kolei z naszego regionu. Stanowisko władz Gminy i Kopalni nie jest znane i być może nawet nie chcą się w tej sprawie wypowiadać.
PS. Nawet nie zauważyłem pisząc powyższy tekst, że na powiatowej.info - tutaj – jest na ten temat artykuł i ujawnione dane osobowe osoby, która zbiera podpisy i nawet nie ukrywa głównego celu reaktywacji.
Andrzej Przybytek




My mieszkańcy dolnego Ogorzelca na pewno nie pozwolimy na transport kruszywa przez wioskę i załadunek na bocznicy kolejowej w Ogorzelcu. Ten pył i huk nie będzie nam obojętny !!!!