„Naród, który nie zna swojej przeszłości, umiera i nie buduje przyszłości”

Zbliża się dzień Wszystkich Świętych i wszyscy z Nas odwiedzają groby swoich bliższych i nie tylko. Warto przy tej okazji wspomnieć o bardzo ciekawej historii jednej z mogił, mieszczącej się na komunalnym cmentarzu w Leszczyńcu. Jej historię przesłał nam Pan Piotr Hejmej, za co bardzo mu dziękujemy.

Pan Piotr przed kilkoma tygodniami podjął starania zmierzające do odnowienia miejsca pamięci z czasów II wojny światowej tzw. Grobu Nieznanego Żołnierza położonego na cmentarzu  Komunalnym w Leszczyńcu. Stan płyty i rzeźby wymagał odnowienia, co obrazuje zdjęcie nr 1. Litery były zatarte, a  pomnik aniołka również wymagał "konserwacji".  W tym celu skontaktował się m.in. z Panią Dyrektor Szkoły Podstawowej  w Szarocinie. Następnie we własnym zakresie pomalował litery. Uczniowie Szkoły Podstawowej w Szarocinie udekorowali kwiatami tablice pamiątkową.  Widząc to anonimowa Osoba, za której pracę Pan Piotr serdecznie dziękuje,  pomalowała rzeźbę aniołka. Tym sposobem tablica jak i figurka zyskały godny miejsca wizerunek. (zdjęcie nr 2).

Zdjęcie nr 1

Zdjęcie nr 2

Pewnie mieszkańcy parafii zastanawiają się ku czci jakim "bohaterom poległym z faszyzmem hitlerowskim" pozostawiono ową tablice. Starsi mieszkańcy Leszczyńca wspominają,  iż pomnik ten upamiętnia więźniów (w liczbie około 30) różnej narodowości (między innymi Francuzów i Belgów), którzy zostali zamordowani przez Niemców w czasie II wojny światowej.  Więźniowie Ci najprawdopodobniej pracowali w fabrykach w okolicach Kowar i Jeleniej Góry. Pociągiem byli dowożeni do miejsca pracy z filii obozu pracy Gross Rosen, znajdującej się w Kamiennej Górze.  Nie zanana jest przyczyna, dla której zostali zabici i pochowani na terenie cmentarza w Leszczyńcu.  Powyższą historię można przeczytać również w publikacjach książkowych. Być może ktoś z mieszkańców dysponuje ścisłymi i potwierdzonymi informacjami,  kogo kryje bezimienna mogiła.

Pan Piotr, a my z nim bardzo mocno zachęcamy by w okresie Wszystkich Świętych i nie tylko, odwiedzać to miejsce pochówki i zapalać symbolicznego znicza. Wszak  jest to część naszej lokalnej historii. Poza tym powyższa skromna akcja renowacyjna stanowi kolejny przykład, że czyn  społeczny to nie tylko słownikowe pojecie.  Liczą się przede wszystkim dobre chęci .

Facebook Comments

Comments are closed.